Mela jest już w schronisku – spokojna i bezpieczna. Mela jest już w schronisku – spokojna i bezpieczna.

Mela schwytana

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Już kilkakrotnie pisaliśmy na łamach naszej gazety o Meli – psiaku, który przybył do Środy z poznańskiego schroniska, jednak zaledwie po jednej dobie uciekł swojemu nowemu opiekunowi. Co dzieje się z suczką? Czy po ponad roku udało się ją złapać?

Mela to psiak, który nie zaufał człowiekowi na tyle, żeby poczuć się w jego domu bezpiecznie, i uciekł nowemu właścicielowi zaraz po przyjeździe do Środy. Suczka błąkała się po mieście wiele miesięcy. Niestety, jej złapanie było praktycznie niemożliwe – unikała człowieka i zamkniętych przestrzeni. W „obławę” włączyli się nie tylko pracownicy schroniska, ale również członkowie TOZ-u, wolontariusze i zwykli mieszkańcy.
– W ubiegłym tygodniu około godz. 22:30 otrzymałam telefon z kolejnym zgłoszeniem dotyczącym Meli. Pojechał ze mną mój mąż – opowiada Andżelika, pracownica schroniska. – Suczka leżała obok chodnika przy ul. Witosa. Z racji tego, że widziała mnie już wiele razy i dobrze mnie pamiętała, wolałam się nie pokazywać i zostać w samochodzie. Wyszedł mój mąż. Mela pozwoliła podejść do siebie na odległość kilku kroków i podawać sobie jedzenie. Musiała być głodna. Do karmy dodaliśmy środek, który obniża ruchliwość zwierząt (stają się po nim senne). Mimo podwójnej dawki pies nadal próbował uciec. Jednak po krótkim pościgu w końcu udało się ją złapać – relacjonuje szczęśliwa.
Jak mówi Andżelika, Melę schwytano równo po 15 miesiącach i 1 dniu. Zaznacza, że dużą rolę odegrał w tym jej mąż, który w swoim prywatnym czasie pomógł jej w interwencji.
Suczka obecnie przebywa w średzkim schronisku. Jest widocznie zmęczona, dość chuda, ale ma się dobrze, a co najważniejsze nie wykazuje większych oznak stresu czy zdenerwowania. Nie ucieka od ludzi, choć jest ostrożna. Co dalej z nią będzie?
– Mela z pewnością wymaga pracy z behawiorystą. Nie możemy pozwolić na to, żeby kolejny raz komuś uciekła, bo jest zbyt mądra i nie da złapać się kolejny raz. Będziemy starać się o pomoc fundacji, które zajmują się takimi przypadkami i mają w tym doświadczenie – mówi Andżelika.

Sonia

Miłośniczka zwierząt i przyrody. Zajmuje się głównie działem gminnym i służbami mundurowymi. Chętnie zajmie się także wszelkimi zgłoszeniami od mieszkańców.

Jeżeli chcesz, żebym zajęła się jakimś tematem pisz – s.langner@glospowiatusredzkiego.pl

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

Żłobek Mini Odkrywcy