Wydrukuj tę stronę
MPECWiK zamknęło przetarg bez rozstrzygnięcia. MPECWiK zamknęło przetarg bez rozstrzygnięcia.

CBA zajęło się średzkim przetargiem

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W miniony piątek Środę obiegła informacja, że funkcjonariusze poznańskiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego udaremnili przekazanie 27 mln zł w związku z przetargiem w średzkim MPECWiK. Czego dokładnie dotyczy sprawa i jak komentuje ją prezes „Wodociągów”?

Poznańskie CBA poinformowało, że przeprowadziło czynności analityczne dotyczące sprzedaży nieruchomości oraz urządzeń i infrastruktury technicznej Działu Energetyki Cieplnej Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej Wodociągów i Kanalizacji w Środzie.

Warunki niezgodne z prawem
„Jak ustalono, w przetargu zastrzeżono niepodnoszenie cen za dostawę ciepła przez 5 lat. Było to sprzeczne z prawem energetycznym i ograniczyło tym samym możliwość wzięcia udziału w tym zamówieniu także innych, zainteresowanych nim oferentów” - czytamy w oświadczeniu służb. Ponadto, według CBA, jedyny oferent, który przystąpił do przetargu, czyli Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej Środa nie spełniał warunków określonych w przetargu, gdyż spółka nie posiadała odpowiedniego potencjału ekonomicznego i wymaganego 3-letniego doświadczenia w zakresie dostaw ciepła.
Funkcjonariusze prowadzący sprawę poinformowali o nieprawidłowościach burmistrza Piotra Mielocha i prezesa MPECWiK. Zablokowali też wypłatę dofinansowania z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oferentowi. Miał on otrzymać prawie 27 mln zł z przeznaczeniem na modernizację i rozbudowę Miejskiej Sieci Ciepłowniczej w Środzie.

Decyzją Rady Miejskiej
O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy prezesa MPECWiK Jana Buczkowskiego. - Na sesji Rady Miejskiej 22 listopada 2017 r. radni podjęli uchwałę o wydzieleniu części przedsiębiorstwa spółki MPECWiK i wystawienia jej na sprzedaż. W uzasadnieniu uchwały napisano, że priorytetem MPECWiK jest zapewnienie dobrej jakości, o właściwym ciśnieniu i w pożądanej ilości wody oraz odbiór i oczyszczenie ścieków bytowych, co wymaga wielu milionów nakładów. Gmina nie dysponowała takimi środkami na inwestycje w rozwój ciepłownictwa – tłumaczy J. Buczkowiski. - Zasugerowano aby oddać inwestycję w ciepłownictwo w ręce wyspecjalizowanej firmy posiadającej środki na objęcie cieplikiem całego miasta i instalacji oraz energociepłowni. Zbycie części przedsiębiorstwa miało nastąpić w drodze przetargu, przy czym kontrahent wyłoniony w drodze przetargu zobowiązany miał zostać m.in. do utrzymania zatrudnienia i niepodnoszenia cen za ciepło – dodaje prezes MPECWiK.
Do przetargu wpłynęła jedna oferta. Jak twierdzi Jan Buczkowski, była ona atrakcyjna dla naszego miasta, gdyż zakładała inwestycje w średzkie ciepłownictwo na poziomie 44 mln zł (w tym 27 mln zł dotacji). Jednak oferta wzbudziła szereg wątpliwości. - Oferent próbował je wyjaśniać, jednak zarząd naszej spółki nie był tymi wyjaśnieniami przekonany. Wówczas wystąpiliśmy do kancelarii prawnej z prośbą o opinię. Na jej podstawie postanowiono 17 grudnia 2018 r. zamknąć przetarg bez rozstrzygnięcia – wyjaśnia.

Prezes chciał chronić odbiorców
- Moim zdaniem, zarzucanie nam, że żądanie niepodnoszenia ceny ciepła dotychczasowym odbiorcom, ograniczyło wzięcie udziału w przetargu innym oferentom, jest bezpodstawne. Warunek ten miał chronić naszych klientów przed nieuzasadnionym wzrostem cen. Prawo energetyczne wyraźnie ochronę odbiorców nakazuje. Poza tym ograniczenie wzrostu ceny ciepła dotyczyło tylko dotychczasowych odbiorców. Nabywca pozyskanym nowym klientom mógł ustalić ceny na innym poziomie – wyraża swoją opinię prezes MPECWiK.
Spółka wystąpiła do Zgromadzenia Wspólników z wnioskiem o określenie kierunku, jaki trzeba przyjąć w tej sprawie. Żadne decyzje jednak jeszcze nie zapadły.

Sonia

Miłośniczka zwierząt i przyrody. Zajmuje się głównie działem gminnym i służbami mundurowymi. Chętnie zajmie się także wszelkimi zgłoszeniami od mieszkańców.

Jeżeli chcesz, żebym zajęła się jakimś tematem pisz – s.langner@glospowiatusredzkiego.pl