Maciej Jóźwiak startuje w wyborach do europarlamentu. Maciej Jóźwiak startuje w wyborach do europarlamentu.

Środa z reprezentantem w Brukseli?

Oceń ten artykuł
(4 głosów)

Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się w 27 państwach członkowskich Unii Europejskiej w okresie czterech dni majowych. Polacy będą mogli zagłosować w niedzielę 26 maja. W wyniku wyborów zostanie wybranych 705 eurodeputowanych, w tym 52 z Polski. Kilka tygodni temu prezentowaliśmy sylwetkę pierwszego kandydata do europarlamentu ze Środy – Wojciecha Ziętkowskiego. Dziś przyszedł czas na drugą osobę chcącą reprezentować nasz region w Brukseli – Macieja Jóźwiaka, startującego z Konfederacji KORWiN Braun Liroy Narodowcy. W rozmowie z Sonią Langner opowiedział on m.in. o interesach obywateli, o które chciałby walczyć w Unii Europejskiej.

Co skłoniło pana do kandydowania w wyborach europarlamentarnych?
Głównie potrzeba zmian, którą dostrzegam. Obecne elity politycznie nie sprawdziły się, słabo bronią polskich interesów narodowych w Unii Europejskiej. Zarówno ja, jak i moi koledzy oraz koleżanki z Konfederacji chcemy pójść do Parlamentu Europejskiego, by twardo stać na straży polskiej racji stanu. Na pewno bylibyśmy tam wyrazistym głosem eurosceptycznym.

Czy całkowicie zgadza się pan ze wszystkimi poglądami Konfederacji KORWiN Braun Liroy Narodowcy, czy może są kwestie, w których ma pan odmienne zdanie?
Konfederacja to koalicja partii i środowisk patriotycznych, ja jestem reprezentantem Ruchu Narodowego. Oczywistym jest więc, że na niektóre sprawy możemy z naszymi koalicjantami mieć różne poglądy, ale uzupełniamy się, a to co nas łączy to miłość do Polski. Wszyscy też uważamy, że niedopuszczalne jest by prawo UE było ponad prawem polskim, a taki stan rzeczy ma miejsce od czasu wprowadzenia Traktatu Lizbońskiego. Jak bardzo niekorzystnie wpływa to na Polaków, pokazuje dziś na przykład sytuacja rolników. Prawodawstwo unijne wprost niszczy polskie rolnictwo.

Jakie więc zmiany w funkcjonowaniu Unii Europejskiej są pana zdaniem konieczne?
Unia zmierza w bardzo niebezpiecznym kierunku. Dzisiaj jawnie gloryfikuje się w niej komunistów, m.in. Karola Marksa czy Altiero Spinelliego. To właśnie wizja UE według tego drugiego jest aktualnie realizowana pod przykrywką dalszej integracji. Projekt ten zakłada likwidację państw narodowych i stworzenie jednego państwa europejskiego, coś w stylu Stanów Zjednoczonych Europy. Ton w nim oczywiście nadawałyby Niemcy, a Polska całkowicie utraciłaby suwerenność. My jako patrioci, nie godzimy się na to! A jednocześnie, jako realiści, zdajemy sobie sprawę, że Polska nie jest obecnie gotowa na Polexit. Uważamy więc, że należy się zacząć przygotowywać na opuszczenie UE czy też na jej rozpad. Musimy bowiem mieć na uwadze, że ruchy eurosceptyczne rosną w siłę w całej Europie i bardzo możliwe, że przy próbie wprowadzenia projektu superpaństwa, Unia ulegnie samozagładzie.

Coraz częściej mówi się o przyjęciu przez Polskę waluty euro. Uważa pan, że byłoby to korzystne dla Polski czy też lepiej byłoby byśmy jak najdłużej pozostali poza strefą euro?
Powiedzieć, że przyjęcie euro przez Polskę nie byłoby korzystne dla Polaków, to zbyt mało. Przyjęcie euro oznaczałoby prawdziwą katastrofę! Pomijając, że oddalibyśmy kolejną cząstkę suwerenności, ceny poszłyby mocno w górę, a co za tym idzie, obniżyłby się poziom życia Polaków. Wystarczy spojrzeć na inne kraje naszego regionu, gdzie po przyjęciu euro, ludzie borykali się z problemami finansowymi. Waluta euro to projekt polityczny, który ma służyć Niemcom i trzeba otwarcie o tym mówić.

Czy Unia Europejska powinna opracować nową strategię zmniejszania wpływu gospodarek krajów Unii na zmiany klimatyczne?
Ja osobiście jestem za ochroną środowiska i uważam, że wspólnie powinniśmy dbać o naszą planetę. Jednocześnie jednak jestem zdania, że nie można dać się zwariować na tym punkcie. W końcu Pan Bóg dał nam Ziemię, byśmy czynili ją sobie poddaną. Musimy też mieć na uwadze, że Unia Europejska, w sposób cyniczny, gra ekologią i często pod tą przykrywką załatwia całkiem inne sprawy.

Napływ migrantów i uchodźców do Europy jest już raczej nieunikniony. Czy pana zdaniem należy ich przyjmować, filtrować czy odrzucać? Jakie rozwiązania pan popiera?
Masową imigrację można, a wręcz trzeba zatrzymać. Od tego zależy przyszłość naszych dzieci i wnuków. W Afryce mieszka 1,2 mld ludzi. Większość z nich wyraża chęć migracji do Europy. Mielibyśmy ich wszystkich przyjąć? Przecież to jest szaleństwo! Pamiętajmy, że ci ludzie są nam obcy kulturowo i cywilizacyjnie. Powinniśmy pamiętać również, jak kończy się polityka multikulti – można to zobaczyć na przykładzie krajów Europy Zachodniej, gdzie mają miejsce zamachy terrorystyczne, gwałty i niepokoje społeczne. Oczywiście, jako katolik, uważam, że bliźnim należy pomagać, musimy się jednak kierować zasadą „ordo caritas”. Jestem też zwolennikiem pomocy tym ludziom na miejscu, w ich rodzinnych krajach.


Zbliżające się wybory parlamentarne są wyborami jednodniowymi, których czas trwania zaczyna się o godz. 7:00, a kończy o 21:00. Każdy z uprawnionych obywateli 26 maja będzie miał prawo do oddania głosu w lokalu okręgowej komisji wyborczej. Głosowania dokonuje się poprzez stawienie znaku X przy nazwisku kandydata.
Wielkopolska to okręg wyborczy nr 7, gdzie na listach znajduje się 60 kandydatów.
Ilu posłów z naszego województwa wejdzie do europarlamentu, zależy od frekwencji. W poprzednich wyborach było to pięcioro polityków.

Sonia

Miłośniczka zwierząt i przyrody. Zajmuje się głównie działem gminnym i służbami mundurowymi. Chętnie zajmie się także wszelkimi zgłoszeniami od mieszkańców.

Jeżeli chcesz, żebym zajęła się jakimś tematem pisz – s.langner@glospowiatusredzkiego.pl

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

Via del Corsso - Październik/Listopad
Reklama GPŚ BOCZNA