W schronisku na dom czeka 60 psów i 35 kotów W schronisku na dom czeka 60 psów i 35 kotów Fot. Janusz Ludwiczak

Środa: 60 psów i 35 kotów czeka na kochający dom [ZDJĘCIA]

Oceń ten artykuł
(1 głos)

W piątek przypadł Światowy Dzień Zwierząt. Zaglądamy do średzkiego schroniska, do którego trafiają bezdomne czworonogi. Obecnie na nowy dom i kochających właścicieli czeka 60 psów i połowę tyle mruczków.

Światowy Dzień Zwierząt nieprzypadkowo obchodzony jest 4 października. Właśnie wtedy przypada św. Franciszka, patrona zwierząt i ekologii. W ubiegłym tygodniu zajrzeliśmy do gminnego schroniska dla zwierząt, które znajduje się przy ulicy Zakładowej w Środzie.

W klatkach w betonowym budynku przebywa obecnie 60 psów. Jednym z nich jest Atos, przyjaźnie nastawiony do ludzi, od razu nadstawia się do głaskania. Lubi długie i spokojne spacery. Na nowy dom czeka również Rico, młody psiak z mnóstwem niespożytej energii. Bardzo lubi ruch, dlatego będzie idealnym towarzyszem podczas biegania. Lubi kontakt z człowiekiem, niechętnie zostaje sam w schroniskowym boksie.

Psy przebywające w schronisku ewidentnie szukają nowego domu, czego przykładem jest suczka o imieniu Marry. Podczas naszej wizyty wyciągała ona do nas łapki, domagając się głaskania, gdyby mogła mówić powiedziała by: „Zabierz mnie stąd”. Marry to suczka w typie owczarka. Jak przystało na młodego psa ceni sobie ruch i bieganie. Uwielbia kontakt z człowiekiem.

Rekordzistką jest jednak Leosia, która od ośmiu lat przebywa w schronisku. Suczka w typie owczarka niemieckiego jest nieufna do ludzi, najprawdopodobniej ktoś musiał ją skrzywdzić.

Na nowy dom w średzkim schronisku czekają również kociaki. Mruczki otrzymały niedawno prezent w postaci kociarni, która powstała w ramach budżetu obywatelskiego. Kotami opiekuje się Karolina Gładysz. Jak mówi: – Działam tutaj w schronisku od ponad 4 lat, ponieważ kocham koty. Jestem już trochę uzależniona od tego miejsca. Skoro mam trochę wolnego czasu to wolę poświęcić go dla innych. Sama mam dwa koty, więc rozumiem ich sytuację.

Obecnie na nowy dom i kochających opiekunów czeka 35 kotów
– Lucjan trafił do nas cztery miesiące temu z Jarosławca w ciężkim stanie. Kotek miał sporą narośl na uchu, był strasznie wychudzony i zasmarkany. U nas znalazł pomoc. Mamy też kotkę, która trafiła do nas z czterema młodymi, maluchy znalazły opiekunów, ale ona czeka na dom. Takich kotów jest więcej – opowiada Karolina Gładysz, wolontariuszka średzkiego schroniska.

Co należy zrobić, aby przygarnąć psa? Schronisko ma określone procedury.
– Na początku przeprowadzamy rozmowę, po której należy wypełnić ankietę. Dana osoba zapoznaje się z psem, którego chce przygarnąć. Następnie przeprowadzamy wizję lokalną, musimy sprawdzić w jakich warunkach będzie przebywać pies, jak wygląda jego buda. Gdy nie ma zastrzeżeń, pies trafia do adopcji. Na końcu po jakimś czasie przeprowadzamy wizytę poadopcyjną, sprawdzamy w jakich warunkach żyje pies, czy ma się dobrze – wyjaśnia Angelika Muszyńska, kierownik Gminnego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Środzie.

Podobnie wygląda adopcja w przypadku kotów.
– Niestety zdarza się, że gdy znajdziemy opiekuna, to w tym samym dniu trafia do nas kolejny kot. Często są to koty wymagające leczenia – dodaje Angelika Muszyńska.

Do średzkiego schroniska trafiają zwierzaki praktycznie z całego powiatu, a to dzięki podpisanym porozumieniom z sąsiednimi gminami: Zaniemyśl, Dominowo, Nowe Miasto nad Wartą i Krzykosy.

Utrzymanie schroniska kosztuje gminę Środa Wielkopolska ok. 300 tysięcy złotych rocznie.
– W ramach budżetu obywatelskiego powstała niedawno kociarnia. Pojawiły się również lampy i wybieg dla psów. Zwierząt jest coraz więcej. Obecnie schronisko jest wypełnione w ok. 80 procentach – tłumaczy Piotr Mieloch, burmistrz Środy.

Placówka każdego dnia dnia potrzebuje kilkadziesiąt kilogramów karmy.
– Na szczęście otrzymujemy również wsparcie dzięki prowadzonym zbiórkom. Sporo karmy przynoszą przedszkolaki i uczniowie szkół. Otrzymujemy również wpłaty finansowe od mieszkańców. Z pomocą przychodzi facebook. Mamy profil: „Kudłaty i łaciaty - pies w potrzebie, bierz do chaty”. Ludzie nam pomagają, mieliśmy nawet przypadek, że potrzebowaliśmy coś do ogrzania psa, pani kupiła nam zupełnie nowy termofor. Martwią jednak miesiące letnie. Od maja do września przybywa do nas najwięcej psów, zapewne wtedy ludzie nie wiedzą co zrobić ze zwierzakiem, gdy chcą wyjechać – podsumowuje Angelika Muszyńska, kierowniczka schroniska.

Podczas naszej wizyty do nowego domu trafiła malutka kotka Dyzia, którą zdecydowali się przygarnąć Wiktora Stanisławska i Ruben Delgado.
– Zdecydowaliśmy się przygarnąć kotkę, dlatego, że w ostatnim tygodniu mieliśmy kota od znajomego, którego musieliśmy karmić z butelki. Bardzo się przywiązaliśmy się do niego. Na profilu schroniska zobaczyliśmy tą kotkę i stwierdziliśmy, że musimy ją zaadoptować. Wcześniej mieliśmy już koty, które bardzo lubię. Wychowywałam się na wsi, koty były wszędzie dookoła. A dlaczego warto zaadaptować zwierzaka? Po prostu wystarczy tutaj przyjść, zobaczyć, że one naprawdę potrzebują domu – przekonuje Wiktoria Stanisławka.

Więcej informacji o średzkim schronisku można znaleźć na stronie www.facebook.com/pieskudlaty oraz uzyskać pod numerem telefonu: 691 365 757. Schronisko czynne jest w dni robocze w godz. od 7 do 18, a w weekendy od 9 do 11.

Janusz

Absolwent gospodarki przestrzennej i technikum drogowego, jednak z pasji wybrał dziennikarstwo. Pracował m.in. w poznańskim oddziale Onet.pl, w "Głosie Wielkopolskim" i Radiu Emaus. Od 14 lat tworzy swój własny portal Lazarz.pl, a od niedawna również InfoKostrzyn.pl. Lubi informować opinię publiczną o tym co się dzieje. Interesuje się w szczególności inwestycjami, transportem i sprawami społecznymi.

Jeśli masz sprawę, która wymaga interwencji: j.ludwiczak@glospowiatusredzkiego.pl

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

DominoFashion Grudzień
Reklama GPŚ BOCZNA