Zaloguj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me
Średzianka coraz bardziej przyzwyczaja się do obcej kultury. Średzianka coraz bardziej przyzwyczaja się do obcej kultury.

Średzianka na krańcu świata

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Maria Stefaniak jest młodą średzianką, która chcąc spełniać swoje marzenia i rozwijać zainteresowania, wyjechała na drugi koniec świata ? do Tajwanu. W rozmowie z Sonią Langner opowiada ona o trudnościach życia w innej kulturze, a także o zaletach obcowania z Tajwańczykami.

Czym się aktualnie zajmujesz?
Od dwóch lat mieszkam na Tajwanie, gdzie studiuję oraz pracuję. Jako studentka nie mogę pracować na pełen etat. Ponadto obcokrajowcom przysługuje znacznie wyższa pensja niż Tajwańczykom, co utrudnia znalezienie zatrudnienia. I tu z pomocą przychodzą polski paszport i słowiańska uroda. Azjaci kochają nasz typ urody. Dużym atutem jest też znajomość języka chińskiego. To wszystko otworzyło mi drogę do pracy jako modelka i aktorka. Dzięki różnym darmowym aktywnościom od początku pobytu, Tajwańczycy zaczęli mnie rozpoznawać i zapraszać do programów telewizyjnych.

Co skłoniło cię do wyjazdu za granicę?
Ze względu na zainteresowania językowe i kulturowe, wyjechałam na Tajwan na wymianę studencką. Podczas jej trwania poinformowano mnie o zamknięciu mojego kierunku. Postanowiłam więc zostać i na miejscu poszukać studiów związanych ze sprawami regionalnymi Azji i Pacyfiku.

Jak udało ci się nauczyć tak trudnego języka?
Podstaw mandaryńskiego nauczyłam się w Polsce, ale po przyjeździe do Tajwanu odkryłam, że trzeba zacząć od początku. W Polsce uczymy się znaków uproszczonych. Potrzeba nauczenia się wszystkich znaków od nowa i to w wersji ?hardcore? przytłumiła moje świetliste początki na wyspie. Zajęcia językowe zaoferowane studentom z wymiany nie były zbyt ambitne. Pozostała mi samodzielna nauka.
Musiałam w końcu coś jeść, wiedzieć, na jakim przystanku mam wysiąść itd. Wykupiłam dwumiesięczny intensywny kurs chińskiego. Moja nauka odbywa się jednak głównie, kiedy rozmawiam ze znajomymi, występuję w programach TV czy gram w reklamach. Czy dzięki ciężkiej pracy? Pewnie mogłabym bardziej się postarać.

Czy wiążesz swoją przyszłość z zagranicą?
Na razie planuję ukończenie studiów. Nie podjęłam jeszcze ostatecznej decyzji co do przyszłości. Podczas gdy wiele osób wyjeżdża z Polski, ja widzę, czego inni nam mogą zazdrościć, dlatego chciałabym wrócić. Chciałabym pracować jednak w środowisku, które zapewni mi użycie języka i powroty tutaj ? do Tajwanu.

Tęsknisz za krajem, za rodziną?
Każdego dnia myślę o rodzinie i znajomych; że omija mnie coś z ich życia, kosztem realizacji mojego własnego. Ale przecież chyba o to chodzi, żeby żyć swoim życiem. Nie zmienia to faktu, że mieszkając tu samemu, są momenty ogromnej tęsknoty. Męczące jest ciągłe staranie się, żeby ktoś nas dobrze zrozumiał. Moja głowa odpoczywa podczas spotkań z Polonią.
Najtrudniej jest w święta, bez rodziny i bez tego cudownego nastroju. W tym roku nic mnie jednak nie powstrzyma przed powrotem do domu.

Co jest lepsze na Tajwanie niż w Polsce, a co gorsze?
Podoba mi się brak wulgaryzmów, agresji i strasznej negatywności, jakimi pała polskie społeczeństwo. Tutaj nowy przystanek nie jest niszczony, nowe znaki nie są łamane, a ulice zaśmiecane. Związane jest to z dużym szacunkiem Tajwańczyków do dobra publicznego. Życie tutaj ułatwiają także łatwo dostępne publiczne toalety, łatwo dostępne darmowe wifi oraz przyjazne społeczeństwo.
Co mi przeszkadza? Oczywiście hałas, masy ludzi i samochodów, drzwi w sklepach, które po przekroczeniu ich progu rozbrzmiewają określonym tonem. Są tu też bardzo małe mieszkania i często nie można powiedzieć otwarcie, że coś się tobie nie podoba. Jest to niedobrze widziane.

Czy trudno przyzwyczaić się do innej kultury?
To zależy od stopnia, w jakim otwieramy się na obcą kulturę. Niektóre zachowania początkowo wydają się nam dziwne lub irytujące, ale po pewnym czasie zaczynamy je rozumieć. Na pewno łatwiej nam akceptować pewne zwyczaje, jeśli dana kultura jest naszą pasją. Ja uwielbiam obserwować zachowania Azjatów. Trzeba mieć też umiejętność obiektywnego spojrzenia na ludzi, a nie oceniania ich przez pryzmat własnych norm i wartości.

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

Warto obejrzeć