Wydrukuj tę stronę
Pacjent powinien wiedzieć z jakimi dolegliwościami może zgłosić się na SOR. Pacjent powinien wiedzieć z jakimi dolegliwościami może zgłosić się na SOR.

Kiedy lekarz rodzinny a kiedy szpital?

Oceń ten artykuł
(1 głos)

„Szanowny Pacjencie! Szpitalny Oddział Ratunkowy (SOR) nie jest przychodnią ani pogotowiem” – za pomocą takich informacji od wielu lat apelują lekarze ze Szpitala Średzkiego Serca Jezusowego.

Taka też wiadomość widnieje na stronie www.szpitalsredzki.pl. Kiedy zatem pacjent powinien udać się do SOR, kiedy zgłosić do POZ, a kiedy do lekarza rodzinnego?

W przypadku pogorszenia stanu zdrowia, pacjenci mają do dyspozycji różne formy pomocy medycznej. Gdzie udać się w przypadku lżejszych dolegliwości, chorób przewlekłych, a gdzie w godzinach wieczornych lub w dni wolne od pracy?

Pierwszy kontakt – lekarz rodzinny

W przypadku dolegliwości nie zagrażających życiu czy w stanach przewlekłych, każdy ubezpieczony powinien zawsze zgłaszać się do swojej poradni lekarza rodzinnego. To tam, u lekarza pierwszego kontaktu, pacjent powinien mieć wykonaną pełną diagnostykę stanu zdrowia wraz z przeprowadzeniem wszelkich niezbędnych badań. Jednakże nie wszyscy lekarze (rodzinni) są chętni, by wydawać skierowania, nawet na podstawowe badania, które raz do roku powinien przejść każdy. Tłumaczą to w różny sposób, często wykorzystując niewiedzę pacjenta. Chorzy z kolei mówią, że „oszczędzają”, bo coraz częściej wiele badań muszą wykonywać w systemie komercyjnym i dodają, że wolą zapłacić, „niż mam się prosić i być potraktowany niegrzecznie”. Zbywani są także ludzie starsi, którzy u schyłku życia wymagają szczególnej troski. Niejednokrotnie słyszy się wtedy z ich ust zdanie: „chyba jestem już niepotrzebny”.

Kiedy POZ?

W godzinach wieczornych, od 18:00 do 8:00, a także w soboty, niedziele i święta po pomoc doraźną można zgłosić się do pełniącego dyżur w Szpitalu Średzkim lekarza Podstawowej Opieki Zdrowotnej (POZ). Jednakże lekarze podkreślają, że nie powinno przychodzić się do POZ po to, by wypisano pacjentowi np. leki, które przyjmuje on na co dzień. Z taka prośbą powinniśmy udać się do „swojego” lekarza rodzinnego.

Pacjent w POZ może zamówić także wizytę domową, dotyczy to głównie pacjentów leżących. Warto jednak pamiętać, że lekarz nie zawsze przyjedzie natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia. Wizyty domowe realizowane są zgodnie z kolejnością zgłoszeń, a czas oczekiwania może wynieść maksymalnie 4 godziny.

Bywa tak, że podczas dłuższego oczekiwania u lekarza POZ w szpitalu, o czym dokładnie pisaliśmy w poprzednim wydaniu „Głosu”, pacjent z niecierpliwością, głośno i nerwowo wyraża swe niezadowolenie. Pamiętać należy, że lekarz ten dyżuruje jeden na cały powiat, a pacjentów niekiedy jest sporo, jednak każdy zostanie przyjęty. Jak zaznaczają lekarze z POZ, takie nerwowe zachowania pacjentów rzadziej zdarzają się u „swoich” lekarzy rodzinnych, gdyż pacjent boi się, że lekarz ten więcej go nie przyjmie lub „źle” potraktuje.

Poważne i nagłe przypadki na SOR

W przypadku poważnego urazu czy nagłego zagrożenia życia pomocy medycznej udziela Szpitalny Oddział Ratunkowy, działający 24 godziny na dobę. Jak tłumaczą lekarze pracujący w oddziale, SOR jest pierwszym miejscem kontaktu pacjenta ze szpitalem, dlatego tak ważne jest, aby pomoc odbywała się sprawnie i była udzielana w pierwszej kolejności tym pacjentom, którzy jej najbardziej potrzebują. Tam niejednokrotnie rozgrywa się akcja walki o ludzkie życie.

Jednakże SOR nie zastępuje poradni specjalistycznej ani lekarza rodzinnego, czy POZ.

- Wielu pacjentów traktuje SOR jak przychodnię. Przychodzą z bólem gardła, gorączką, biegunką. Nie są w stanie zagrożenia życia, dlatego po pomoc powinni udać się do swojego lekarza rodzinnego bądź lekarza Podstawowej Opieki Zdrowotnej” - tłumaczy dr Julita Juszczak ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.

Nierzadkie są też przypadki, gdy pacjenci przyjeżdżają na SOR z dolegliwościami, do których leczenia Szpital Średzki nie jest upoważniony. Wówczas, po pierwszym opatrzeniu pacjenta, przekazywana jest mu informacja, do której placówki powinien się następnie udać.

- W przypadku, gdy rodzice przywożą swoje dziecko ze złamaną ręką, możemy jedynie opatrzyć złamanie, jednak na dalsze leczenie musimy już skierować pacjenta do innej placówki, w której znajduje się oddział chirurgii dziecięcej. Szpital Średzki nie ma możliwości leczenia złamań i innych ciężkich urazów u dzieci” - wyjaśnia dr. J. Juszczak

Należy jednak zaznaczyć, że lekarze w szpitalu i na SOR nigdy nikomu nie odmawiają pomocy. Mimo wielu pacjentów i niekiedy niesłusznej negatywnej oceny ich pracy, sumiennie wykonują swoje obowiązki i codziennie spieszą, by ratować kolejne życia, gdyż, jak sama nazwa wskazuje, jest to oddział „Ratunkowy”.

Małgorzata

Z wykształcenia Specjalista ds. sprzedaży, z zamiłowania dziennikarz i fotoreporter. Interesuję się medycyną i kulturą w życiu codziennym, ale nade wszystko cenię sobie kreatywność, szczerość i życie rodzinne.

Jeżeli chcesz, żebym zajęła się jakimś tematem pisz – m.frackowiak@glospowiatusredzkiego.pl