Grając w boccię przez 25 godzin pobiła rekord Guinnessa - wywiad z Dominiką Hoft Fot. arch. pryw.

Grając w boccię przez 25 godzin pobiła rekord Guinnessa - wywiad z Dominiką Hoft

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Średzianka Dominika Hoft i zielonogórzanka Marlena Pogorzelczyk zostały wpisane do Księgi Rekordów Guinnessa po tym, jak przez ponad dobę nieprzerwanie grały w boccia. Wywiad z rekordzistką

Jak czuje się Pani jako rekordzistka?
Jako Rekordzistka Guinnessa czuję się wspaniale! Co prawda cały czas do końca to, co z koleżanką Marleną Pogorzelczyk z Uniwersytetu Zielonogórskiego osiągnęłyśmy do mnie nie dociera, ale teraz spoglądając na certyfikat otrzymany z Londynu wiem, że warto było dokonać takiego poświęcenia. Czuję się przede wszystkim szczęśliwa, że mimo wielu przeciwności, momentów kryzysowych zmęczenia udało nam się osiągnąć cel, do którego uparcie dążyłyśmy. W końcu 25 godzin i 1 minuta ciągłej gry w boccię, to nie lada wyzwanie.

Czy łatwo było pobić rekord?
Postawione przed nami wyzwanie nie należało do grupy łatwych czy błahych. Postawionym przed nami celem wyznaczonym przez Federację Guinnessa były 24 godziny nieprzerwanej gry w boccia. Wiadomo bywały momenty kryzysowe, jak zmęczenie, gorsze samopoczucie, ból mięśni, czy głowy, ale miałyśmy jeden cel do którego uparcie dążyłyśmy. Większość czasu spędziłyśmy na dobrej zabawie, co można było zauważyć obserwując nas na hali, czy w transmisji internetowej. Cały czas śpiewałyśmy, tańczyłyśmy, rozmawiałyśmy ze sobą. Dla mnie osobiście było to czas dobrze spożytkowany z drugim człowiekiem w gronie fantastycznych osób. Bardzo dużym wsparciem był dla nas doping przyjaciół i znajomych, którzy cały czas towarzyszyli nam na sali gimnastycznej. Kiedy miałyśmy jakieś zachcianki jedzeniowe, zawsze znalazł się ktoś, kto z uśmiechem przynosił nam kolejne porcje ciastek, przekąsek, kawy, czy napoi. Wspaniałym momentem był półmetek naszych zmagań, kiedy trenerzy i osoby wspierające z pomponami odtańczyli przy naszym boisku specjalny taniec. Takie chwile niezwykle nas motywowały i dawały kopa do dalszej gry. O godz. 2 w nocy, kiedy normalnie ludzie śpią zawodnicy z Klubu Uczelnianego AZS odwiedzili nas z bębnami i innymi instrumentami, żeby zachęcić nas do dalszej gry i nieco nas rozbudzić.

Na czym polegało bicie tego rekordu?
Bicie rekordu polegało na nieprzerwanej grze w boccia przez 24 godziny przez dwie zawodniczki z dwóch różnych uczelni, mnie, czyli zawodniczkę z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Marlenę Pogorzelczyk z Uniwersytetu Zielonogórskiego. Po każdej godzinie gry miałyśmy prawo do 5 minutowej przerwy, jednak zazwyczaj wolałyśmy sobie skumulować ten czas do 10, czy 15 minut nieprzerwanie grając przez 2/3 godziny. Raz udało się nawet zrobić 20 minut przerwy w ramach której wzięłyśmy szybki prysznic i chwilę mogłyśmy poleżeć.

Dlaczego właśnie bucca?
Boccia jest sportem paraolimpijskim, który po raz pierwszy rozegrany został w 1984 roku podczas światowych igrzysk niepełnosprawnych w Nowym Jorku. Jest to dyscyplina wywodząca się od francuskiej gry w boule. Naszym głównym założeniem było promowanie sportu osób z niepełnosprawnościami, gdyż obie posiadamy orzeczenie o niepełnosprawności. Od 4 lat w Polsce rozgrywane są zawody z cyklu Integracyjnych Mistrzostw Polski AZS. Jedną z wiądących dyscyplin w ramach zawodów jest właśnie boccia. Chcemy promować aktywność fizyczną osób z niepełnosprawnością i boccia była ku temu doskonałą szansą, żeby jak najwięcej osób zapoznało się z tą dyscypliną sportu.

Czy jest to popularny sport?
Boccia w środowisku osób z niepełnosprawnościami coraz bardziej staje się popularnym sportem, jednak jeszcze nie w pełni znanym. Naszym założeniem było, żeby jak najwięcej osób się o niej dowiedziało, co myślę, że przez ustanowenie przez nas rekordu jest coraz bardziej możliwe i rozpoznawalne. Choć i tak chociażby w moim środowisku, kiedy komukolwiek wspomnę o moim sukcesie, to pierwszym pytaniem jest, a co to właściwie jest boccia. Myślę, że jeszcze trochę czasu minie zanim świat w pełni pozna tę dyscyplinę.

Weźmie Pani udział w paraolimpiadzie lub będzie Pani trenerem któregoś z zawodników?
Póki co nie myślałam o kolejnych startach w zawodach, a tym bardziej w paraolimpiadzie, ale co będzie, to czas pokaże :-) Niedawno stałam się instruktorem sportu osób z niepełnosprawnościami, więc kto wie, być może wystąpię kiedyś po drugiej stronie, jako trener, a może jeszcze jako zawodnik?

Dominika Hoft – studentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, na kierunkach pedagogicznych oraz pracowniczka Biura Wsparcia Osób z Niepełnosprawnościami. Od początku studiów aktywnie zaangażowana w życie studentów z niepełnosprawnościami na Uniwersytecie. Od 7 lat działa w Zrzeszeniu Studentów Niepełnosprawnych UAM „Ad Astra”, gdzie pełniła funkcję Przewodniczącej oraz Wiceprzewodniczącej Zarządu, a także była członkiem wspierającym działalność zrzeszania. Organizowała liczne konferencje, wyjazdy, szkolenia oraz otwarte spotkania studenckie. Aktywnie zaangażowana w sekcję sportową studentów z niepełnosprawnościami, gdzie przez cały rok trenuje do Integracyjnych Mistrzostw Polski AZS w wielu dyscyplinach, jak bowling, pływanie, szachy, boccia, goalball, czy tenis stołowy. Jej pasją jest sport, zwłaszcza siatkówka, którą kocha oglądać oraz w nią grać. Z zmiłowania animator czasu wolnego. Sprawdza się w organizacji festynów, szkoleń animacyjnych, wyjazdów, półkolonii, czy obozów sportowych. Pracowała w hotelu pełniąc rolę animatora, a także parku rozrywki Energylandia. Z boccią związana od 4 lat, kiedy po raz pierwszy miała z nią styczność podczas treningu przygotowawczego do IMP AZS. Boccia zauroczyła ją od pierwszego momentu. Sport dla każdego bez względu na ograniczenia. Podczas meczu można się totalnie wyciszyć, a także pod presją emocji podnieść ciśnienie. Gra jest dla niej raczej formą rozrywki, niż walką o wygraną. W swoich działaniach zawsze kieruje się mottem „Atmosfera-Zabawa-Satysfakcja”, które są dla niej najważniejsze :-)

Janusz

Absolwent gospodarki przestrzennej i technikum drogowego, jednak z pasji wybrał dziennikarstwo. Pracował m.in. w poznańskim oddziale Onet.pl, w "Głosie Wielkopolskim" i Radiu Emaus. Od 14 lat tworzy swój własny portal Lazarz.pl, a od niedawna również InfoKostrzyn.pl. Lubi informować opinię publiczną o tym co się dzieje. Interesuje się w szczególności inwestycjami, transportem i sprawami społecznymi.

Jeśli masz sprawę, która wymaga interwencji: j.ludwiczak@glospowiatusredzkiego.pl

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.