×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 55

Komisja rewizyjna krytycznie ocenia działania prezesa PCI w roku 2019. Koszty przewyższają dochody, spółka przynosi straty Komisja rewizyjna krytycznie ocenia działania prezesa PCI w roku 2019. Koszty przewyższają dochody, spółka przynosi straty Fot. Tomasz Małecki

PCI – Powiatowe Centrum Indolencji?

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Komisja rewizyjna rady powiatu wzięła pod lupę działalność Powiatowego Centrum Inwestycji. Protokół nie pozostawia wątpliwości – w PCI nie dzieje się dobrze.

Na temat sprawozdania komisji rewizyjnej dyskutowano podczas ostatniej w tym roku posiedzeniu rady powiatu.

– My tu dyskutujemy na temat dokumentów. A ja chciałbym na temat pracy – mówił radny Ryszard Grześkowiak. Po czym opisał sytuację w gminie Zaniemyśl.
– Spółka przeprowadzała inwestycje na drodze powiatowej w Śnieciskach. Jeśli chodzi o fachowość, zaangażowanie, oraz profesjonalizm pracowników to te oceny są bardzo niskie – mówił radny Grześkowiak.

– Podam jeden przykład: przywieziono beton o godzinie 14:30, ale pracownicy stwierdzają, że już za chwile 15:00 i zostawia się beton na pryzmie w miejscu nieoświetlonym i niezabezpieczonym. Beton twardnieje. W nocy mieszkaniec rozbija samochód to tę górę betonu. O czym my tu mówimy. Jakby pracownicy robili tak w prywatnej firmie spółka ta nie miałaby prawa bytu – stwierdził radny.

To była konkluzja dyskusji nad sprawozdaniem komisji rewizyjnej. Choć wcześniej było bardzo gorąco. W sprawozdaniu, do którego dotarliśmy pod adresem obecnego prezes Rafała Wiatra padają mocne słowa:

Porównując wpływy pieniężne z kosztami bieżącej działalności nietrudno dostrzec, że te kwoty nie bilansują się. Przy kosztach 3 535 000 złotych, realnie ponoszonych w złotówkach przychody wynoszą aż o 1 600 000 złotych mniej. Spółka, aby zrealizować przychody w wysokości 1 złotówki ponosi koszty w wysokości 1,84 złotych. Komisja Rewizyjna stwierdza, że sposób zarządzania spółką nie daje gwarancji poprawy w przyszłości. Stanowi zagrożenie dla jej istnienia oraz naraża właściciela – Powiat Średzki – na poniesienie niepotrzebnych kosztów. Szczególnie zagrożona jest budowa obwodnicy Środy, której przeciwnikiem jest Prezes Spółki. Nadzór właścicielski na spółką jest niewystarczający, co w ocenie Komisji wynika z politycznego umocowania Prezesa. Komisja nie otrzymała wszystkich dokumentów dotyczących planu finansowego, co w jej ocenie uniemożliwiło przeprowadzenie dogłębnej analizy, która umożliwiłaby przedstawienie wniosków o sytuacji Spółki, których brakuje w protokołach z Rad Nadzorczych czy Zgromadzeń Wspólników. Kierownik kontrolowanej Spółki odmówił udostępnienia wyciągów z kont bankowych dotyczących przychodów i kosztów oraz pełnej informacji na temat wynagrodzeń w Spółce z wyszczególnieniem stanowiska i otrzymanego wynagrodzenia na danym stanowisku w poszczególnych miesiącach. Komisja zwraca uwagę na fakt, że nie miała możliwości uzyskania informacji od Księgowego odpowiedzialnego za przygotowanie dokumentu Sprawozdanie finansowe za 2018, ze względu na brak zezwolenia Prezesa na udzielanie informacji Komisji.” - czytamy w sprawozdaniu.

– Jaki jest sens istnienia tej spółki? Co ta spółka robi? Jak funkcjonuje, że generuje starty? Zajmuje się niewielką ilością zadań. Radni nie otrzymują dokumentów – pytał na sesji były starosta Marcin Bednarz.

– Sytuacja spółki jest zła. Nie wiem jakie będą wyniki na koniec roku? Kombinowaniem księgowym wiele się nie poprawi, ale można zakamuflować i ukryć. Kombinowanie księgowe pokazuje jaka jest skala trudności w spółce – stwierdzał.

Obecny na sesji prezes Wiatr odpierał zarzuty.– Poziom amatorstwa radnego Bednarza, ilość zagadnień, kłamstw i insynuacji wymaga odpowiedzi na piśmie – bronił się Wiatr.
Zapewniał, że komisja dostała wszystkie dokumenty, nawet te które wykraczały poza kontrolowany zakres. A kontroli podlegało sprawozdanie finansowe za rok 2018 i plan finansowy na 2019 rok. Sam w piśmie skierowanym do przewodniczącego komisji rewizyjnej Stefan Kominka przystąpił do kontrataku. Napisał m.in. ze w związku prowadzonym śledztwem prokuratorskim w sprawie działania na szkodę spółki podejrzewa „o stronniczość lub interesowność nie-których członków komisji”.

Radny Piotr Kasprzak podtrzymał informacje zawarte w sprawozdaniu:
– Nie dostaliśmy wszystkich dokumentów. Obraz spółki kształtuje się w ciemnych barwach. Na dzisiaj spółka ma 2 mln strat. Jedna z kancelarii prawnych kosztowała 60 ty. zł. a z audytu przeprowadzonego przez nią nic nie wynika. Gdyby pan prezes skupił się na działalności spółki, a nie na szukaniu haków na poprzedniego prezesa sytuacja spółki byłaby inna – dodał Kasprzak.

Członkini komisji rewizyjnej Jadwiga Wieland nie miała wątpliwości: – Kontrola komisji rewizyjnej wykazała, że spółka generuje starty, że utrzymanie spółki przewyższa dochody. Skoro taki twór nie przynosi zysków to takiego tworu trzeba się pozbyć. Tak z naroślą na organizmie. Pan starosta powiedział, że spółka została powołana aby z robić rzeczy wielkie (budowa obwodnicy – przyp. red.) a nie potrafi sobie poradzić z rzeczami małymi, to nie ma żadnej dyskusji – skonkludowała.

Starosta Ernest Iwańczuk prosił aby co do oceny finansów spółki wstrzymać się do końca roku.
– Spółka działa w cyklu rocznym i na podsumowanie działań spółki w ciągu tego roku przyjdzie czas, kiedy zamkniemy ten rok – apelował Przypomniał, że PCI jako spółka komunalna ma ograniczone możliwości działania na wolnym rynku.– Dopóki nie rozpocznie się budo-wa obwodnicy spółka powinna albo ograniczyć zatrudnianie, albo musi się zastanowić się czy jest sens funkcjonowania tej spółki. Zawsze byłem przeciwnikiem tworzenia spółek komunalnych – zakończył starosta.

Ostatecznie rada powiatu przegłosowała, że w pierwszym kwartale przyszłego roku komisja rewizyjna przeprowadzi kompleksową kontrolę w PCI.

Czy spółki PCI należy zlikwidować? Zachęcamy do udziału w naszej sondzie:
TAK - wyślij sms o treści TYP.GPS.1 na numer 71480
NIE - wyślij sms o treści TYP.GPS.2 na numer 71480
Koszt wysłania SMSa to 1.23 zł z VATem.

Tomasz

Dziennikarz z prawie 20-letnim doświadczeniem. Pracował w „Gazecie Poznańskiej”, „Obserwatorze Wrzesińskim”. Przez prawie 10 lat był zastępcą redaktora naczelnego „Wiadomości Wrzesińskich”, był też dziennikarzem „Gazety Radio Września” oraz Radia Września.

Były radny, dlatego szczególnie interesuje go polityka oraz samorząd.

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.