Zapomniane majątki - Polwica Fot. MK

Zapomniane majątki - Polwica

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Zaniemyskie okolice skrywają kolejny, piękny majątek. Nie jest on co prawda tak okazały jak pałac winnogórski czy przedstawiony wcześniej pałac w Szypłowie, natomiast nie można odmówić mu wdzięku. Teraz niszczeje.

 

Polwica to spora wieś w gminie Zaniemyśl. Pierwsze wzmianki o tej osadzie pochodzą już z 1230 roku. Dawniej dziewiętnastowieczny dwór był ozdobą wsi. Wcześniej w tym miejscu stał inny, mniejszy i skromniejszy budynek, w którym to w 1819 roku urodził się słynny, o ile nie najsłynniejszy poeta wielkopolski XIX wieku, Ryszard Berwiński. Ku jego czci na ścianie dworu umieszczono tablicę o tym fakcie informującą.

 

Budynek powstał w drugiej połowie dziewiętnastego wieku, a na początku dwudziestego dobudowano do niego spore skrzydło. Nie jest pewne, czy majątek wybudowała rodzina Skórzewskich czy Niegolewskich. Prawdopodobnie dwór trafił w ręce Zygmunta Niegolewskiego, syna słynnego Andrzeja Niegolewskiego poprzez mariaż. W Jeziorach Małych, w dniu 14 listopada 1865 roku Zygmunt ożenił się z hrabianką Zofią ze Skórzewskich, która to majątek Polwica wniosła w posagu, lub był to jej spadek po rodzicach. Majątek wynosił 625 hektarów, z czego aż 522 hektary zajmowały pola. Czysty roczny dochód z dóbr wynosił 8640 marek niemieckich. W przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze byłoby to około 20 tysięcy złotych, więc nie dużo, natomiast pieniądz miał zupełnie inną wartość. Za te pieniądze dziedzic mógł kupić wówczas około 50 hektarów pól, co dziś wyniosło by go nawet dwa i pół miliona złotych.

 

W 1908 roku drugi syn Zygmunta, Kazimierz, dziedzic Polwicy sprzedał dworek wraz 2000 mórg, dzierżawiony przez rodzinę Jasieckich, Stefanowi Kęszyckiemu. Właścicielem dworu wraz z zabudowaniami był do roku 1939. Potem ten piękny obiekt spotkał ten sam smutny los, co wiele innych - przekształcono go na PGR-y i rozparcelowano, a budynek stał się biblioteką. Część dworku przeznaczono na mieszkania. Obecnie budynek niszczeje, otoczony zaroślami, straszy od strony ulicy.

Monika

Anglistka i genealog-amator. Lubię dobrą książkę, głównie klasykę i fantastykę, języki obce i historię z perspektywy ludzi, nie wydarzeń. Zajmuję się stroną historyczną oraz gminami Nowe Miasto i Krzykosy.

Napisz, pomogę Ci opowiedzieć Twoją historię - m.banaszynska@glospowiatusredzkiego.pl

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

WARTO OBEJRZEĆ

GPŚ news – bądź najlepiej poinformowany!

Włącz swój javascript, aby przesłać ten formularz

NOWE ZDJĘCIA

Zimna majowa noc i poranek
Koronawirus: Stan na dzień 7 maja
To już trzeci w tym roku wypadek ze skutkiem śmiertelnym
Koronawirus: Stan na dzień 6 maja
Kiedy otrzymasz zwrot podatku?